Oszukana przez fałszywych maklerów straciła prawie 70 tys. zł
Fałszywe inwestycje i rosnące wpłaty
63 letnia mieszkanka gminy Sosnowica zainteresowała się reklamą inwestycji w aktywa i akcje i zostawiła dane kontaktowe. Wkrótce odezwał się jej opiekun giełdowy, który prowadził ją przez komunikator i telefon, wskazując konkretne wykresy i linki do kliknięcia. Od połowy stycznia do końca lutego kobieta systematycznie dokonywała wpłat na wskazane konta bankowe.
Gdy chciała wycofać już zainwestowane ponad 8 tysięcy złotych, skontaktowany z nią „menager giełdowy” zaczął wywierać presję, grożąc dużymi stratami i długami, które miały obciążyć jej bliskich. W obawie o utratę zgromadzonych środków wykonała jeszcze dwie wpłaty na łączną kwotę ponad 58 tysięcy złotych. Miano jej także przekazać kolejne 32 tysiące złotych w bitomacie jako rzekomą weryfikację i wypłatę zysków.
63 letnia kobieta udała się do Lublina, by zrealizować wskazane działania. Szukając bitomatu weszła do oddziału bankowego, gdzie pracownik banku uświadomił jej, że padła ofiarą oszustwa i poinformował o konieczności niezwłocznego zgłoszenia sprawy na policję. Dzięki tej interwencji uniknęła kolejnej straty przekraczającej 30 tysięcy złotych. Po powrocie razem z mężem zgłosiła się do parczewskich policjantów; straty oszacowano na prawie 70 tysięcy złotych.
Porady jak się chronić
- Korzystaj tylko z licencjonowanych platform i sprawdzaj rejestr na stronie Komisji Nadzoru Finansowego
- Sprawdzaj listy ostrzeżeń publicznych publikowane na stronach rządowych
- Nie ufaj reklamom obiecującym prosty i szybki zysk
- Nie ulegaj presji czasu ani technikom socjotechnicznym stosowanym przez oszustów
- Weryfikuj dane firm i adresy, nie podawaj poufnych informacji
- Konsultuj decyzje inwestycyjne z bliskimi lub doradcą bankowym
„Nie podawaj danych i nie wykonuj wpłat pod presją” - Policja
źródło informacji: młodszy aspirant Ewelina Semeniuk / policja.pl





